Czesc dziewczyny!
Pomalutku, pomalutku czas zaczac przygotowania do swiat. Troche sprzatania, dekorowania pichcenia.... Tak jak pisalam w ubieglym poscie dekoracje beda u mnie z ubieglego roku, troche jajeczek, ptaszkow...moze uda mi sie cos jeszcze samej wykombinowac, tak jak to gniazdko z galazek wierzbowych ( przywiozlam w 2008 z Polski jedna galazke wierzby mandzurskiej, posadzilam i teraz mam calkiem okazale drzewko :) taki maly polski akcent na wloskiej ziemi).
Przygotowalam dzis dwie propozycje nakrycia wielkanocnego stolu. Moze troszke nietypowe jesli chodzi o kolorystyke, ale fajnie tez czasem przelamac utarte kanony. Pierwsza opcja jest w kolorze niebieskim, bialym i kremowym.
Niebieskie sa szklanki, serwetki,, jajeczka i haft na obrusie.
Glowna dekoracja sa drewniane koguciki i gniazdko z jajkami, na ktore przykleilam cekiny i koronke. Wiosennie wygladaja tez drobne biale kwiatuszki polozone na talerzach (uklony dla meza, ktory przed praca poszedl z sekatorem szukac kwiatkow na drzewach :) hehe, czego sie nie robi dla zony ;))
Rowniez zyrandol dostal male jajeczka.
Talerze i jajeczniki sa z firmy Amadeus, szklanki i kieliszki- Ikea.
Dla kazdego z gosci mozna przygotowac samemu (lub kupic) male upominki. We Wloszech bardzo popularne sa male woreczki z migdalami w polewie cukrowej, do ktorych przyczepiony jest jakis malenki upominek (tzw. bomboniera). Uzywa sie je glownie na chrzty, komunie, bierzmowania, sluby...mysle, ze mozna sciagnac pomysl i zrobic cos podobnego na Wielkanoc. Nasze bomboniery na chrzest Sebastiana mialy przyczepiony magnes w ksztalcie serca i wozka:
Druga propozycja nakrycia stolu jest bardzo naturalna i nawiazuje do wloskiej tradycji. Glownymi jej elementami sa wiklina i glazki oliwne. We Wloszech w Niedziele Palmowa swieci sie nie palmy ale wlasnie galazki z drzewa oliwnego. A ze drzew oliwnych w moim ogrodzie dostatek, zainspirowalam sie i powstalo oto takie nakrycie:
Zielony kolor, wiklinowe podstawki pod talerzami, druciane koszyczki i kamionkowe ptaszki. Troszke rustykalnie, ale wiosne czuc w powietrzu :).
Talerze sa naszym niedawnym zakupem z Ikea. Byly w fantastycznej cenie gdyz pochodza z serii, w ktorej byly skazy. Nawybieralam sie i dobralam talerzyki idealne bez uszczerbkow :)
Rowniez i tym razem udekorowalam zyrandol.
Mam nadzieje, ze moje aranzacje przypadna Wam do gustu, a moze Was zainspiruja? Ktora sie Wam bardziej podoba? Niebieska czy rustykalna?
Pozdrawiam wiosennie wszystkich podgladaczy debowej.
Duza buzka!