Visualizzazione post con etichetta aranzacja stolu. Mostra tutti i post
Visualizzazione post con etichetta aranzacja stolu. Mostra tutti i post

lunedì 20 aprile 2015

Tipi i trufle


Wspanialy dzien. Dzien moich urodzin. Tyle milych slow, tyle zyczliwosci. Nie spodziewalam sie. Szczegolnie chcialabym podziekowac Kasi z  mamawszpilkach.pl. Super dziewczyna, moja bratnia dusza... dzieki Kasiu!!! ...za wszystko.

***

W przedszolu corki pojawila sie polna myszka. Zamknieto wiec placowke do odwolania i siedzimy tak sobie w domciu. Siedzimy i sie bawimy. Bawimy w Indian. 
W pokoju Sebastiana powstalo indianskie tipi.


Zawzorowalam sie na tipi, ktore ostatnio pojawily sie w sieci. Sofi na zajeciach teatralnych przerabia teraz swiat Indian, tak wiec tipi tematycznie wpasowalosie idealnie :)!


Wystarczylo piec bambusowuch kiji- moj sasiad ma bambusowy lasek, ale swietnie nadadza sie rowniez zwykle kije od szczotki. Zwiazalam je u gory kawalkiem materialu. Material kupilam z mysla o materacu naszej hustawki ogrodowej, ale poki co sluzy dzieciakom. Upielm go do bambusa za pomoca....zwyklych spinaczy do bielizny. Dzieki temu namiot bede mogla w kazdej chwili rozebrac ( wiecie jak szybko dzieciom nudza sie zabawki), a material uzyc do innego celu. Potem troche dekoracji, ledowe swiatelka zasilane na baterie, baranie skory i dom Indian gotowy :) 





Dzieciaki go uwielbiaja.. sluzy im do zabawy w chowanego, do wyciszenia sie, jako domek dla lalek... Polecam go wszystkim mamom. Pol godziny pracy.. a dzieciaki znikna na pol dnia ;)


 ***
A teraz z innej beczki :). Wczoraj dostalismy kilka trufli w prezencie. Jak wiecie trufle sa bardzo cenionym przez smakoszy dodatkiem do potraw. Ze wzgledu na ich mocny i specyficzny smak, raczej stosuje je sie jako przyprawa, a nie jako samodzielne danie. 


Trufle, ktore dostalismy zostaly odnalezione przez specjalnie wyszkolone psy. Z tego co wiem, szkoli sie rowniez w tym celu ...swinie. Dla czlowieka jest to zadanie baaaardzo trudne.


Przygotowalismy zielone risotto z pokrzywa, parmezanem i platkami trufli. Wyszlo przepysznie. Delikatne, kremowe z niesamowitym smakiem tej nadzwyczajnej rosliny.


Ps. Listki zywej pokrzywy oczywiscie posluzyly mi tylko do zdjecia w celu dekoracyjnym. Jje sie tylko po ugotowaniu ;) 

Pozdrawiam wszystkich cieplutko.


martedì 31 marzo 2015

Wielkanocna elegancja



Czesc dziewczyny!

Katy wysprzatane? Menu wielkanocne ustalone? A moze zastanawiacie sie jeszcze jak udekorowac stol? Ponizej przygotowalam jeszcze jedna propozycje. Moze to wlasnie ona Was zainspiruje?
Tegoroczne Swieta spedzimy w domu rodzicow meza. Tesciowa nie bardzo przyklada wage do dekoracji stolu, ale za to co na tym stole sie znajduje! Jest wspaniala kucharka (zreszta tak jak wszystkie mamme italiane :)). Rozne przystaweczki, prosciutto, karczochy, suszone pomidory, grzyby faszerowane, lasagna w dwoch wersjach, fettucine w sosie pomidorowym i obowiazkowo pieczona jagniecina z ziemniakami. Na deser tradycyjna wloska babka w ksztalcie golebia.... palce lizac! Potem tylko czlowiek sie toczy zamiast isc od obfitosci jedzenia ;) Co ciekawe, na stole nie pojawiaja sie jajka... nie wiem jak to jest w innych wloskich rodzinach i w innych regionach.

Ok wracam do tematu posta. Dzisiejsza aranzacja jest elegancka, w stonowanych kolorach, przewaza biel. I tu, na samym poczatku bede musiala Was przeprosic.... bo nie mialam swiezych kwiatow i uzylam te materialowe. Do miasteczka daleko, a mnie naszla wena na dekorowanie i musialam uzyc materialow zastepczych :). Wyobrazcie sobie, ze sa to piekne zywe kremowe jaskry, ok?


Do zyrandola przywiesilam jajka zrobione przez moja kuzynke. Sa cudowne. Zazdroszcze jej cierpliwosci- przyklejanie dookola wydmuszki cienkiej nitki naprawde wymaga niezlego zaciecia.



Do eleganckiego nakrycia uzylam zastawy z serduszkowa koronka i bialy obrus z wytlaczanymi kwiatami.


Na gornej czesci patery rowniez ulozylam kolorowe jajka i roze z piorami ( tak naprawde sa to obraczki na serwetki).




Do aranzacji uzylam tez pojemnik do chlodzenia butelek wina lub szampana. Jest to nasz prezent slubny. I tu musze sie szczerze przyznac, ze mimo iz mi sie bardzo podoba, nigdy go nie uzywalismy... a minelo juz 7 lat... wykorzystam go chociaz do zdjec hehe ;).




Na stole polozylam skorupki z roslinkami lnu, ktore pokazywalam Wam w poprzednim poscie.




I co Wy na to? Ktory stol sie Wam podoba bardziej? Aby zobaczyc poprzednie kliknijcie TU.

Pozdrawiam Was niezwykle serdecznie i dziekuje za wszystkie mile komentarze, ktore zostawiacie.
Magda.

sabato 21 marzo 2015

Wielkanocny stol na Debowej

Czesc dziewczyny!

 Pomalutku, pomalutku czas zaczac przygotowania do swiat. Troche sprzatania, dekorowania pichcenia.... Tak jak pisalam w ubieglym poscie dekoracje beda u mnie z ubieglego roku, troche jajeczek, ptaszkow...moze uda mi sie cos jeszcze samej wykombinowac, tak jak to gniazdko z galazek wierzbowych ( przywiozlam w 2008 z Polski jedna galazke wierzby mandzurskiej, posadzilam i teraz mam calkiem okazale drzewko :) taki maly polski akcent na wloskiej ziemi).



Przygotowalam dzis dwie propozycje nakrycia wielkanocnego stolu. Moze troszke nietypowe jesli chodzi o kolorystyke, ale fajnie tez czasem przelamac utarte kanony. Pierwsza opcja jest w kolorze niebieskim, bialym i kremowym.




Niebieskie sa szklanki, serwetki,, jajeczka i haft na obrusie.



Glowna dekoracja sa drewniane koguciki i gniazdko z jajkami, na ktore przykleilam cekiny i koronke. Wiosennie wygladaja tez drobne biale kwiatuszki polozone na talerzach (uklony dla meza, ktory przed praca poszedl z sekatorem szukac kwiatkow na drzewach :) hehe, czego sie nie robi dla zony ;))



Rowniez zyrandol dostal male jajeczka.


Talerze i jajeczniki sa z firmy Amadeus, szklanki i kieliszki- Ikea.





Dla kazdego z gosci mozna przygotowac samemu (lub kupic) male upominki. We Wloszech bardzo popularne sa male woreczki z migdalami w polewie cukrowej, do ktorych przyczepiony jest jakis malenki upominek (tzw. bomboniera). Uzywa sie je glownie na chrzty, komunie, bierzmowania, sluby...mysle, ze mozna sciagnac pomysl i zrobic cos podobnego na Wielkanoc. Nasze bomboniery na chrzest Sebastiana mialy przyczepiony magnes w ksztalcie serca i wozka:


Druga propozycja nakrycia stolu jest bardzo naturalna i nawiazuje do wloskiej tradycji. Glownymi jej elementami sa wiklina i glazki oliwne. We Wloszech w Niedziele Palmowa swieci sie nie palmy ale wlasnie galazki z drzewa oliwnego. A ze drzew oliwnych w moim ogrodzie dostatek, zainspirowalam sie i powstalo oto takie nakrycie:



Zielony kolor, wiklinowe podstawki pod talerzami, druciane koszyczki i kamionkowe ptaszki. Troszke rustykalnie, ale wiosne czuc w powietrzu :).


Talerze sa naszym niedawnym zakupem z Ikea. Byly w fantastycznej cenie gdyz pochodza z serii, w ktorej byly skazy. Nawybieralam sie i dobralam talerzyki idealne bez uszczerbkow :)



Rowniez i tym razem udekorowalam zyrandol.




Mam nadzieje, ze moje aranzacje przypadna Wam do gustu, a moze Was zainspiruja? Ktora sie Wam bardziej podoba? Niebieska czy rustykalna?
Pozdrawiam wiosennie wszystkich podgladaczy debowej. 
Duza buzka!

martedì 17 febbraio 2015

Rozowo mi

                                                                   Czesc dziewczyny!!!

Witam Was serdecznie. Ostatnio czas wydaje mi sie, ze zwariowal i ze przesypiam cale tygodnie. W niedziele planuje rozne rzeczy na caly tydzien, a w nastepna sobote budze sie z polowa rzeczy nie zrobionych...tez tak macie? Kiedys, jako dziecko, strasznie nudzilam sie na lekcjii historii i nie moglam sie doczekac kiedy 45cio minutowa lekcja sie skonczy. Teraz- 45 minut mknie jak blyskawica, a nuda jest czyms nieznanym. Ten tydzien minal pod znakiem karnawalu: przedszkolne bale i spacer po Rzymie w przebraniu i spadajacymi z nieba konfetti.

                                                                                  ****

W domu niesmiale zawitalo troszke koloru. Nie jest agresywnie, nie ma pomaranczu ani czerwieni. Po czystej bieli i szarosci wprowadzilam akcenty rozu.


 


Roz jest bardzo delikatny, romantyczny, wiosenny... super kobiecy....
Swietnie tez wyglada w stylizacjach ubraniowych. Sweterki, szaliki, bizuteria....




W sobote kupilam na targu tulipany (ktore wprost uwielbam- nie wiem czemu, ale kojarza mi sie z 8 marca)...Pani przekonywala mnie, ze beda mialy rozowy kolor...





Na komodzie w sypialni znajduje sie szkatulka, ktora dostalam od mamy w kolorze rozowym:


Sa tez elementy rozu w komnacie ksiezniczki ;) :


Wczoraj Sofi nie poszla do przedszkola, upieklysmy wiec jej ulubione ciasteczka. Na podwieczorek idealne. Kruche, z czekolada i orzechami.... do tego herbata w rozowym kubasie.... zaden lasuch nie ulegnie ;)





W rozowa krateczke sa tez fartuszki Sofii do przedszkola. Kazde dziecko ma takie same (chlopcy oczywiscie maja fartuszki odpowiednio w niebiesko- biala krateczke ). Roznia sie tylko rysunkiem na przodzie:



Fartuszkow do zmiany mamy cztery, kazdy z innym obrazkiem. Swinka Peppa zostala juz odrzucona " Mamo, Peppa jest dla maluchow!!!" ;)

Rozowy jest tez cover na tablet:



Ps.  I na sam koniec chcialabym zyczyc wszystkiego najlepszego dla wszystkich kociakow i ich wlascicieli z okazji Swiatowego Dnia Kota :)