Visualizzazione post con etichetta Pokoj Sebastiana. Mostra tutti i post
Visualizzazione post con etichetta Pokoj Sebastiana. Mostra tutti i post

mercoledì 3 febbraio 2016

Jak sobie poscielesz, tak sie wyspisz.


Witam serdecznie,
Pisalam ostatnio o pokoiku syna, o checi lepszego zagospodarowania przestrzenia, o nadaniu mu jakiegos fajnego charakteru... zaczynam od malych rzeczy, w sumie to od konca. Z nowosci kupilam posciel i biale kosze. Nie wiem czemu, ale nie podoba mi sie posciel w slodkie misie, kolorowe pileczki czy inne dzieciece wzory ( nie mowiac juz o bohaterach z kreskowek). Szukalam czegos fajnego na dziale dla dzieci w Ikea, ale tez nic nie przypadlo mi do gustu. Poszperalam w necie i BINGO. Znalazlam firme Catherine Lansfield. Nie wiem czy sie z nia spotkalyscie i czy odkrylam Ameryke, ale bardzo podobaja mi sie jej produkty. Narzuty, zaslony, dywany, poduszki, posciel: wszelkie tekstylia.
Moj wybor padl na komplet w zaglowki:



















Bardzo podoba mi sie fakt, ze poszwy zarowno na poduszke jak i na koldre sa double face. Z jednej strony sa paseczki, z drugiej statki. Bardzo zachecajaca jest tez cena, ktora jest wielce konkurencyjna w stosunku do ulubionej przez wszystkich Ikea. Jedynym mankamentem jest sklad. Do bawelny zostaly dodane niestety wlokna syntetyczne. Kolory sa zywe i nawet po praniu nie blakna.



Nie chcilabym robic reklamy tej firmie, ale zobaczcie jeszcze jakie sa jeszcze ladne wzory:








 Lubie polozyc sie w ladnej poscieli. Pamietam jak kiedys mama krochmalila kazda poszew i oddawala do magla. Posciel byla pachnaca czystoscia, sztywna jak deska. Och jak to lubialam! Teraz magle powoli znikaja a i krochmalu malo kto uzywa. W sumie szkoda. Tylko z drugiej strony w naszym zabieganym swiecie, wlozenie do pralki i wyprasowanie juz jest czasochlonne, nie mowiac o krochmaleniu.
Marzy mi sie piekny lniany komplet. Widzialam taki z Arte Pura i zakochalam sie od pierwszego wejrzenia. Niestety ceny powalaja z nog. Zostaja tylko marzenia i przyjemnosc ogladania sklepowych wystaw ;)




 
  zrodlo

 Kupilam tez biale wiklinowe kosze. Beda przydatne do pochowania przeroznych samochodzikow i zabawek, ktorych jest u nas dostatek i paletaja sie pod nogami.  Rowniez poduszki ladnie sie w nich prezentuja. .. Sebastian zadowolony i usmiechniety- czego wiecej moze chciec matka.








Pozdrawiam serdecznie!

lunedì 20 aprile 2015

Tipi i trufle


Wspanialy dzien. Dzien moich urodzin. Tyle milych slow, tyle zyczliwosci. Nie spodziewalam sie. Szczegolnie chcialabym podziekowac Kasi z  mamawszpilkach.pl. Super dziewczyna, moja bratnia dusza... dzieki Kasiu!!! ...za wszystko.

***

W przedszolu corki pojawila sie polna myszka. Zamknieto wiec placowke do odwolania i siedzimy tak sobie w domciu. Siedzimy i sie bawimy. Bawimy w Indian. 
W pokoju Sebastiana powstalo indianskie tipi.


Zawzorowalam sie na tipi, ktore ostatnio pojawily sie w sieci. Sofi na zajeciach teatralnych przerabia teraz swiat Indian, tak wiec tipi tematycznie wpasowalosie idealnie :)!


Wystarczylo piec bambusowuch kiji- moj sasiad ma bambusowy lasek, ale swietnie nadadza sie rowniez zwykle kije od szczotki. Zwiazalam je u gory kawalkiem materialu. Material kupilam z mysla o materacu naszej hustawki ogrodowej, ale poki co sluzy dzieciakom. Upielm go do bambusa za pomoca....zwyklych spinaczy do bielizny. Dzieki temu namiot bede mogla w kazdej chwili rozebrac ( wiecie jak szybko dzieciom nudza sie zabawki), a material uzyc do innego celu. Potem troche dekoracji, ledowe swiatelka zasilane na baterie, baranie skory i dom Indian gotowy :) 





Dzieciaki go uwielbiaja.. sluzy im do zabawy w chowanego, do wyciszenia sie, jako domek dla lalek... Polecam go wszystkim mamom. Pol godziny pracy.. a dzieciaki znikna na pol dnia ;)


 ***
A teraz z innej beczki :). Wczoraj dostalismy kilka trufli w prezencie. Jak wiecie trufle sa bardzo cenionym przez smakoszy dodatkiem do potraw. Ze wzgledu na ich mocny i specyficzny smak, raczej stosuje je sie jako przyprawa, a nie jako samodzielne danie. 


Trufle, ktore dostalismy zostaly odnalezione przez specjalnie wyszkolone psy. Z tego co wiem, szkoli sie rowniez w tym celu ...swinie. Dla czlowieka jest to zadanie baaaardzo trudne.


Przygotowalismy zielone risotto z pokrzywa, parmezanem i platkami trufli. Wyszlo przepysznie. Delikatne, kremowe z niesamowitym smakiem tej nadzwyczajnej rosliny.


Ps. Listki zywej pokrzywy oczywiscie posluzyly mi tylko do zdjecia w celu dekoracyjnym. Jje sie tylko po ugotowaniu ;) 

Pozdrawiam wszystkich cieplutko.


venerdì 30 gennaio 2015

Pokoj Sebastiana


                                                             Czesc Dziewczyny!!!

Dlugo nie pokazywalam sie na blogu. Tak jak pisalam w ostatnim poscie, odwiedzila mnie mama. Cudowne dwa tygodnie. Dlugie rozmowy, zabawy z dziecmi, wspolne posilki, male wycieczki (nawet Ikee udalo nam sie odwiedzic ;)).  Podczas spotkan z rodzicami zawsze staramy sie nadrobic czas, kiedy jestesmy daleko od siebie. Po ich wyjezdzie zawsze zostaje poczucie, ze czegos sie nie powiedzialo, czegos nie zrobilo...zawsze jest pewnego rodzaju niedosyt. Mimo ze slyszymy sie niemal codziennie, widzimy przez Skypa chociaz raz w tygodniu, rozstania sa zawsze bolesne...

                                                                             ***

Dzisiaj chcialabym pokazac Wam pokoj mojego synka. Pokoj jest identycznej wielkosci jak pokoj Sofii, ktory mozecie zobaczyc TUTAJ.


Pokoik nie jest jeszcze w 100 % skonczony. Jest troche anonimowy. Brakuje zdjec, dzieciecych obrazkow, dekoracjii i ...oswietlenia :) (na razie mamy zwykla zarowke). Jak na razie nie spiesze sie z kupnem tych dodatkow, gdyz chcialabym aby wszystko bylo przemyslane i dopieszczone :). I tak z czasem wszelkie moje aranzacje zostana pochloniete przez tony koparek, pociagow, traktorkow i innych pojazdow ;). Ok, zaczne od lozka.


  Narzuta i poduszki, pewnie poznajecie, sa z Jyska. Drewniana struktura zostala kupiona kilka lat temu na targu antykwariackim w przecenie za...... 15euro! Prawdziwa perelka! Lozko bylo robione pod wymiar gdyz ma troszke niestandardowa szerokosc - 100cm. Byl troszke problem z materacem, wiekszosc ma 80cm. Kupilismy wiec materac z Ikea, ktory ma szerokosc 90cm i dolozylismy do niego pasek z odciety z innego materaca. Jest ok :)  Tak wygladalo po zlozeniu w dniu zakupu:



 Z trzech stron struktura ma przepiekne rzezbienia. Prawdziwe rekodzielo. Cudownie wygladaja one po pomalowaniu na bialo.

Przed:



Po:






W pokoiku  na dwoch przeciwleglych scianach jest niebieska tapeta w cienkie granatowe paseczki. Strasznie jestem z niej zadowolona. Fajnie pasuje do chlopiecego pokoju, mimo ze nie ma na niej dziecinnych motywow. Jest prosta i elegancka.


 Jako pojemniki na ksiazki i zabawki uzylam drewniane skrzynki na owoce, ktore przynioslam z warzywniaka :) Papier scierny, biala farba i pojemniki gotowe.




Rowniez kuchnia Sofii znalazla tu swoje miejsce.


Sufit w przeszlosci mial kolor naturalnego drzewa. Pomalowalismy go na bialo gdyz pokoik nie jest wysoki i bylo w nim troszke ciemno. Teraz, chociaz moze jest to zludzenie optyczne, wydaje sie o wiele jasniejszy i wyzszy.






                                                                              ***

A tu kilka migawek ze spaceru z mama po Rzymie. Udalo nam sie zdazyc na 12sta na Plac sw. Piotra ( zaparkowanie samochodu w okolicy Watykanu to prawdziwy cud - po 40 minutach poszukiwan wolnego miejsca w koncu sie udalo :)). Potem wybralismy sie na Zatybrze. Enjoy!:









                                      Pozdrawiam wszystkich cieplo i serdecznie!