domenica 23 agosto 2015

Pikantnie! :)

Cicho zrobilo se na Debowej....leniwie, wakacyjnie. Caly sierpien spedzilismy pod znakiem wypoczynku, rowniez od spraw wnetrzarskich. Przyjechala moja mama, ktora z wielkim smutkiem juz pozegnalam. Przesiadywalismy na tarasie, kapalismy sie w morzu, opalalismy nad jeziorem, plywalismy jak dzieci na dmuchanym krokodylu, ogladalismy spadajace gwiazdy.... W sumie to sama nie wiem kiedy uplynely te wakacje- wydaje mi sie, ze trwaly jeden tydzien. Przed nami jeszcze jeden wyjazd. Jako, ze rok szkolny rozpoczyna sie we w tym roku we Wloszech 15 wrzesnia bedzie jeszcze czas na przedluzenie lata i wyjazd w cieplejsze klimaty, na poludnie Wloch- Calabria. I tu od razu musze powiedziec, ze jest to region, ktory szczegolnie lubie. Nie tylko ze wzgledu na przepiekne, przezroczyste morze i zapierajacy dech w piersiach krajobraz, ale i ze wzgledu na przepyszna kuchnie. Pikantne potrawy pelne czerwonego peperoncino to jest to co lubie najbardziej. Pikantne salami, sloiczki z etykietka "bomba"wypelnione dzemem z pikantnych papryczek, nduja, czyli mieso zmielone z peperoncino, pikantne flaki w sosie pomidorowym.... wszystko palace jak ogien. A im wiecej sie jje, tym wieksza ochota na dokladke :)
W tym roku rowniez i my zasialismy nasionka z goracymi papryczkami. I nie tymi zwyklymi chili, ale jednymi z najbardziej pikantnych na swiecie.


Pikantnosc papryczek mierzy sie wg. tzw. skali Scoville’a (oznaczana skrótem SHU, od Scoville Hotness Unit – z ang. jednostka ostrości Scoville’a) – skala ostrości, czyli pikantności danej potrawy, głównie używana w stosunku do papryk. Określa ona ilość kapsaicyny, czyli substancji powodującej uczucie ostrości w produkcie (zrodlo Wikipedia).



Nasze papryczki to m.in. Naga Bhut Jolokia (1.000.000 SHU) i Chocolate Habanero (700.000 SHU). W porownaniu tak popularne tabasco ma tylko 30.000 SHU a Jalapeno  zaledwie 2.500 ~ 8.000 SHU! Uwielbiamy pikantna kuchnie!
 Jedne papryczki juz susza sie na sloncu czekajac na zmielenie, inne beda zamrozone.



Inne natomiast ciesza oko pelniac funkcje dekoracyjna przed domem :)



Juz nie moge doczekac sie naszej kolejnej wakacyjno- kulinarno- pikantnej przygody na poludniu Wloch.
A Wam smakuja dania super pikantne? Czey wolicie lagodniejsza kuchnie?
Pozdrawiam serdecznie :)

2 commenti:

  1. No patrz! Nie wiedziałam, że jest jakaś skala ostrości... Ja mam tylko jeden krzaczek chili w ogrodzie i te strączki z niego starczą nam chyba na baaaardzo długo. Lubimy jeść pikantnie, ale nie zbyt pikantnie.....
    Serdeczności....

    RispondiElimina
  2. Mój mąż i córa to wielbiciele ostrego jedzonka, ja niestety nie ;)))

    RispondiElimina